Medal of Honor – ile to już lat.

Medal of Honor to absolutny kamień milowy w historii gier FPS związanych najpierw z Wojną, a potem teraźniejszymi konfliktami militarnymi. Pierwsza część cyklu pt. Medal of Honor: Allied Assault była czymś co każdy, szanujący się gracz kategorii takiej, jak gry wojenne, zapamięta na długo.

Nie ma chyba na świecie osoby, która nie pamięta uczuć, jakie towarzyszyły nam przy okazji pierwszego w historii gier komputerowych, wirtualnego lądowania w Normandii. Wcielaliśmy się w rolę szeregowego żołnierza, który dosłownie został rzucony w wir Wojny, konfliktu brutalnego i niezwykle wręcz krwawego. Klimat i niezwykłe wręcz podobieństwo do słynnych scen z filmu pt. „Szeregowiec Ryan” sprawiło, że na własne oczy widzieliśmy coś nowego w cybernetycznej rozgrywce…coś, czego do tej pory nie uświadczyliśmy.

Również grafika w serii Medal Of Honor stała na wysokim poziomie, co więcej jest do dziś sukcesywnie rozwijana, co możemy zauważyć w przypadku ostatnich części tej gry. Twórcy od lat konkurują z producentami Call of Duty w dziedzinie najlepszej symulacji wojennej, toteż historia obu cyklów jest bardzo podobna. Zaczynaliśmy bowiem od czasów wojennych, by przenieść się w okres teraźniejszych, fikcyjnych konfliktów. Dzięki serii Medal of Honor mogliśmy wcielić się w różnorakie postacie, na różnorakich frontach. Szczególnie zapamiętane zostały m.in. tytuły Pacific Assault i wspomniany wyżej Allied Assault, dające nam możliwość zgłębienia niekoniecznie popularnych rejonów II Wojny Światowej.

Odwzorowanie historyczne, zarówno lokacji, jak i broni czy umundurowania żołnierzy, stało na wysokim poziomie i sprawiało, że czuliśmy się, jak faktyczny uczestnik, przedstawionych w grach wydarzeń. Całość uzupełniała naprawdę świetnie skonstruowana warstwa audio, w której najbardziej zapamiętany został bodajże motyw muzyczny z Allied Assault.

Podziel się tekstem - bądź socjalny:)